Żydowska Warszawa

Joanna Baczko

Miejskie dzieci budują kibuc

Joanna Baczko, antropolożka i była prezeska Żydowskiej Ogólnopolskiej Organizacji Młodzieżowej w latach 2014-15, należy do tej części przedstawicieli trzeciego pokolenia polskich Żydów po wojnie, którzy zostali wychowani w polskim - w ich rozumieniu - domu, wśród polskich kolegów i znajomych. Jak twierdzą, zdecydowanie bliżej jej do tradycji kraju, w którym się wychowali niż do jakichkolwiek obrzędów czy zwyczajów żydowskich. Joanna żydowską tożsamość odkrywała stopniowo, najpierw uczestnicząc w różnych wydarzeniach organizowanych przez innych,  zacieśniając więzi ze środowiskiem, potem zaś angażując się bezpośrednio w działalność współtworzonych przez jej rówieśników instytucji.

Joanna Baczko. Zdjęcie: Marianna Sowińska

W wielokulturową tkankę Warszawy zwykło się wpisywać również obiekty i miejsca związane z szeroko pojętą kulturą żydowską. Sama, jako Polka żydowskiego pochodzenia, bo za taką właśnie się uważam, nie czuję przynależności do tak definiowanego kręgu. To co wyniosłam z domu, to jednak większa wrażliwość na kwestię żydowską, wiedza z zakresu historii, słabość do muzyki klezmerskiej i ciekawość. Jak wiele lat później się okazało, te cechy, będąc swoistym kapitałem kulturowym, pozwoliły mi odnaleźć się w środowisku młodych warszawskich Żydów. Do tej pory w zasadzie nie potrafię wyjaśnić, jak ze studentki drugiego roku etnografii zostałam przewodniczącą Żydowskiej Ogólnopolskiej Organizacji Młodzieżowej. Pamiętam za to kilka znaczących momentów, które doprowadziły mnie do sytuacji, w której opisuję swoje doświadczenia przedstawicielki trzeciego pokolenia Żydów po wojnie.  Znakomita większość z tych doświadczeń powiązana jest z konkretnymi ludźmi, instytucjami i co najważniejsze miejscami na mapie Warszawy. Postaram się pokazać tę drogę, moją żydowską Warszawę - inne oblicze miasta w którym żyję od urodzenia.

1.Jazdów 5a/3

Niezwykle malownicze drewniane budynki jednorodzinne, otoczone ogrodami, przy ulicy Jazdów 5a/3, to osiedle domków fińskich istniejące od 1945 r. - dar rządu Finlandii w ramach reparacji dla ZSRR po II wojnie światowej. Początkowo należały do pracowników Biura Odbudowy Stolicy, później były chętnie zamieszkiwane przez artystów. Kilka lat temu władze miasta planowały je zburzyć, co spotkało się ze sprzeciwem ze strony mieszkańców osiedla i warszawiaków, dla których osiedle zawsze było miejscem wyjątkowym. Zajmujące się obroną osiedla Stowarzyszenie Mieszkańców Domków Fińskich Jazdów doprowadziło do konsultacji społecznych.  Opustoszałe budynki ożyły w 2013 roku, kiedy zaczęły się do nich wprowadzać przeróżne organizacje pozarządowe. Jedną z nich była Żydowska Ogólnopolska Organizacja Młodzieżowa (ZOOM), której członkiem zarządu zostałam w tym samym roku. Głównym celem ZOOM było integrowanie młodych Żydów poprzez organizowanie seminariów, wyjazdów, spotkań, jak również poprzez upowszechnianie wiedzy o tradycji i historii Żydów. Możliwość wykorzystania tak wyjątkowej przestrzeni była dla nas ogromną szansą i tak z inicjatywy ówczesnego przewodniczącego powstał projekt Kibuc Warszawa.

2.Kibuc Grochów (dziś osiedle Ostrobramska)

Nazwa projektu miała bezpośrednio nawiązywać do tradycji najbardziej znanego w kraju Kibucu na Grochowie.  Kibuc Grochów był znanym ośrodkiem myśli lewicowo - syjonistycznej od lat 20. do 1942 roku. Był też ośrodkiem oporu podczas przygotowań do powstania w getcie warszawskim.

Takie nawiązanie do tradycji było dla nas szczególnie ważnie, biorąc pod uwagę, że jako przedstawiciele trzeciego pokolenia cały czas czujemy potrzebę odbudowywania powiązań z przeszłością, od której brutalnie odcięła nas historia, podobnie jak naszych rodziców i dziadków. .

Kibuc w dużej mierze był miejscem działalności statutowej ZOOM, o tyle wyjątkowym, że otwartym dla wszystkich chętnych.  Do uczestnictwa w organizowanych tam licznych wydarzeniach, a także ich współorganizacji, zapraszaliśmy nie tylko organizacje i instytucje żydowskie, ale też inne stowarzyszenia pozarządowe i mieszkańców stolicy.Działalność Kibucu Warszawa miała wiele wymiarów, w tym również współpraca z miastem, czy bardziej prozaiczne kwestie, jak konserwacja budynku i ogrodu. W związku z tym, podobnie jak dawni mieszkańcy Kibucu Grochów,  my - w większości miejskie dzieci - od początku musieliśmy się wiele nauczyć.

W ramach warsztatów w Kibucu można było zgłębić sekrety m.in. sztuki stolarskiej, ogrodniczej czy kucharskiej.  Odbywały się tam wydarzenia ZOOM w ramach Festiwalu Singera, czy Nocy Muzeów.  Co roku w warszawskim Kibucu organizowane były huczne obchody żydowskiego nowego roku – Rosz Haszana. W kibucu odbywały się spotkania mniej i bardziej formalne: wykłady, debaty, celebracje świąt żydowskich, pokazy filmów, koncerty i pikniki. Najważniejszy jest jednak fakt, że mogliśmy się razem spotykać i działać, jednocześnie pokazując reszcie społeczeństwa, że młodzi Żydzi nie są wcale tak egzotyczni,  jak mogłoby się wydawać.

Joanna Baczko. Zdjęcie: Marianna Sowińska

3.Chmielna 9a

Znajdujące się w podwórku na ulicy Chmielnej 9a centrum kultury żydowskiej Jewish Community Center Warszawa  jest stosunkowo młodym punktem na mapie żydowskich organizacji - istnieje od 2013 r. Ma ono otwartą formułę i zaprasza wszystkich przedstawicieli społeczności żydowskiej i ich nieżydowskich przyjaciół.   Przychodząc do JCC zawsze można spotkać wielu znajomych, bez względu na przynależność do konkretnych organizacji czy środowisk, w których się obracasz. Szczególną popularnością cieszą się  w niedziele koszerne śniadania Boker Tov.  Program tego swoistego domu kultury jest bardzo zróżnicowany, każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Rok 2013 był przełomowym dla społeczności żydowskiej w Warszawie.  Licznie powstające w  ostatnim czasie miejsca, organizacje i instytucje  zajmujące się tematyką żydowską są dowodem na ożywienie w tym mieście życia żydowskiego.  W związku z tym dynamicznym rozwojem bardzo ważna jest współpraca pomiędzy poszczególnymi organizacjami. Jako ZOOM współpracowaliśmy więc również z JCC, organizując wspólnie na przykład obchody świąt żydowskich. W JCC odbywają się też zajęcia z jogi, prowadzone przez inną młodzieżową organizację Makabi Warszawa. Makabi Warszawa  powstało w tym samym roku co JCC i nawiązuje do przedwojennej tradycji żydowskich klubów sportowych.

Teraz, jeżeli tylko się chce, można w zasadzie codziennie aktywnie uczestniczyć w życiu żydowskim. Jest to bardzo budujące i świadczy o ogromnym procesie zmiany w zakresie rozwoju życia żydowskiego w Warszawie. Z drugiej strony jednak stawia przed animatorami życia żydowskiego coraz to nowe wyzwania. Wraz z powstaniem nowych instytucji coraz trudniej jest stworzyć oryginalny, interesujący i konkurencyjny program, zważywszy, jak niewielka grupa osób tworzy tak zwaną społeczność żydowską w Warszawie. Planując poszczególne wydarzenia, trzeba też mieć na uwadze kalendarz wydarzeń organizowanych przez inne instytucje.

4.Rondo Charlesa de Gaulle'a

„Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich” taką nazwę nosi artystyczny projekt autorstwa Joanna Rajkowskiej. Do stworzenia popularnej palmy autorkę zainspirowała podróż do Izraela. 

5.Aleje Jerozolimskie 53

My jednak kierujemy się kilometr dalej, tu pod numerem 53 mieści się  Ec Chaim Synagoga i Centrum Społeczności Postępowej. W tej samej przestrzeni od 2011 roku znajdowało się biuro ZOOM. Kongregacja powstała z oddolnej inicjatywy członków Warszawskiej Gminy Żydowskiej i przyciąga pod swoje skrzydła również wiele młodych osób pragnących prowadzić bardziej religijne życie. W Ec Chaim organizowane są kursy przygotowujące do konwersji na judaizm. Choć większość z moich żydowskich rówieśników to osoby świeckie, to są wśród nich też tacy, którzy z rożnych powodów czują większa potrzebę kultywowania swojej żydowskości na sposób religijny.  Sama z dużym sentymentem wspominam swoje pierwsze obchody święta Pesach organizowane przez Gminę Wyznaniową Żydowską w Warszawie. Kolacje takie od lat odbywają się kilka kroków dalej w hotelu Mariott. Obchody święta, zinstytucjonalizowane, bo przecież nie odbywające się w rodzinnym domu, przyciągają całe rodziny. To takie okazje pozwalają spotkać cały przekrój przedstawicieli społeczności:  przyjaciół własnych, rodziny. zaprzyjaźnione rodziny członków społeczności. Obchody przebiegają w uroczystej, lecz ciepłej atmosferze. Dla wielu święta zorganizowane przez instytucje zastępują te w gronie rodzinnym. Taki typ celebracji świąt żydowskich jest zresztą typowym dla odrodzenia życia żydowskiego po 1989 roku. Najlepiej z tego wydarzenia pamiętam swoje wzruszenie, kiedy na kolacji sederowej odnalazłam dobrze znany smak z dzieciństwa. Wszystko za sprawą istotnego elementu w świątecznym rytuale, czyli koszernej macy na Pesach, która wraz z masłem i rybą w galarecie była w domu moich dziadków rarytasem towarzyszącym rodzinnym spotkaniom. Maca ta trafiała do mojego świeckiego domu w związku z członkostwem moich dziadków w jednej z organizacji żydowskich, było to najprawdopodobniej Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce (TSKŻ). Był to w zasadzie jedyny element łączący z tradycją żydowską w moim domu, z jednej strony zdecydowanie świecko- żydowskim, z drugiej – minimalnie katolickim, z którą go wtedy nawet nie kojarzyłam. 

6.Plac Grzybowski 12/16

Przenosimy się w okolice placu Grzybowskiego, jednego z miejsc na mapie Warszawy bezpośrednio kojarzonych z kulturą żydowską. To tu mieści się Teatr Żydowski i odbywają się obchody Warszawskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej, organizowanego przez fundację Shalom. Festiwal Singera rokrocznie przyciąga tłumy warszawiaków, w tym mnie, jednak nie wszyscy przedstawiciele środowiska żydowskiego chcą w nim uczestniczyć.  Powodem jest to, że część osób nie do końca utożsamia się i odnajduje się w świecie rekonstrukcji kultury żydowskiej, jako folkloru.

Z podobnymi zarzutami  spotyka się również Krakowski Festiwal Kultury Żydowskiej, w którym uczestnictwo rokrocznie było dla mnie ważnym elementem wakacji. Wynikało to z mojej etnograficznej słabości do tak zwanej muzyki żydowskiej i nocnych Jazz Klez Sessions. Na tym  festiwalu pięć lat temu spotkałam wielu członków ZOOM, w tym wnuka przyjaciół moich dziadków. Było to zdarzenie o tyle kluczowe, że wtedy jako adeptka antropologii kultury z żydowskimi korzeniami od dawna zastanawiałam się jak wygląda życie moich rówieśników żydowskiego pochodzenia. Podstawą moich rozważań i poszukiwań była lektura książki Małgorzaty Melchior „Społeczna tożsamość jednostki. W świetle wywiadów z Polakami pochodzenia żydowskiego urodzonymi w latach 1944-1955”.

7.Twarda 6

Przechodząc w stronę najstarszej i jedynej,  z kilkuset przedwojennych domów modlitwy, zachowanej warszawskiej synagogi, na tyłach teatru mijamy siedzibę organizacji o bardzo bogatej i długiej tradycji - TSKŻ. Dochodzimy do ulicy Twardej 6, gdzie mieści się siedziba Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie i otwarta w 1902 roku synagoga ortodoksyjna im. Zalmana i Rywki Małżonków Nożyków.  Dookoła tych dwóch kluczowych dla współczesnego życia żydowskiego budynków mieści się szereg żydowskich instytucji, koszerna kuchnia Cejtel oraz sklep.

8.

9.Złota 59

W jednym z mieszkań na ulicy Siennej (Sienna 86) działał Moishe House Warszawa. Czym był? Idea Moishe Houses narodziła się w Kalifornii. Jest to projekt skierowany do młodych osób pochodzenia żydowskiego między 20-30 rokiem życia. Od innych organizacji różni się tym, że funkcjonuje jako to konkretne miejsce w przestrzeni miasta, wokół którego ma tworzyć się wspólnota.  Moishe House służył za mieszkanie dla grupy młodych Żydów zobligowanych do organizacji różnego typu wydarzeń z kilku grup tematycznych np. wolontariat, edukacja, święta żydowskie. Był pierwszym Moishe House w Warszawie, który pamiętam. Zaczęłam w nim bywać od 2010 roku po pamiętnej dla mnie edycji festiwalu kultury żydowskiej w Krakowie i na dobre rozpoczęła się tam moja przygoda z żydowskim życiem warszawskiej młodzieży. Na początku następnego roku miałam przyjemność uczestniczyć w swoim pierwszym walnym zgromadzeniu ZOOM, podczas którego zostałam członkinią tej organizacji.

Sukces Moishe House na Złotej w dużej mierze, opierał się na doskonałej lokalizacji w centrum miasta, dzięki czemu podczas weekendowych wydarzeń przez mieszkanie przewijały się tłumy młodych osób. Tam zrodził się pomysł, kultowego już konkursu na najlepszy humus, a wiele z odbywających się wtedy wydarzeń na długo zapisało się w kronikach życia towarzyskiego.

10.Anielewicza 6

Trudno mówić o warszawskich Żydach bez zwrócenia się ku dawnej żydowskiej dzielnicy. Obecnie naprzeciw Pomnika Bohaterów Getta autorstwa Natana Rappaporta wznosi się gmach jednej z ważniejszych i otwartych ostatnio instytucji Muzeum Historii Żydów Polskich Polin -  - pod adresem Anielewicza 6. 

11.Miła 7

Przy prostopadłej do Zamenhofa ulicy Miłej, przy której w czasach Getta Warszawskiego mieszkała rodzina mojej babci, mieści się dziś gmach mojego dawnego liceum im. Fredry. W związku z tym miałam szansę od samych początków obserwować budowę muzeum. Miałam też niesamowite szczęście trafić na drodze swojej edukacji na wyjątkowego nauczyciela Bogusława Jędruszczaka, który zdawał sobie sprawę z wartości jaką jest znajomość historii lokalnej. Sam zapewne wyniósł tę świadomość z domu, gdyż wraz z ojcem Mieczysławem Jędruszczakiem od lat opiekuje się szczątkami muru warszawskiego getta przy ulicy Siennej 55.  Dzięki nauczycielowi dziś doskonale orientuję się w trudnej wojennej historii dawnej Dzielnicy Północnej. Było to dla mnie wtedy szczególnie ważne i jestem bardzo wdzięczna nauczycielowi, który pomimo wielu głupich komentarzy ze strony moich szkolnych kolegów wytrwale edukował nas w zakresie historii żydowskiej Muranowa. W związku z tym doświadczeniem zdaje sobie sprawę z wagi tej wiedzy i pokładam duże nadzieje w działalności instytucji, jaką jest MHŻP.

12.Nowolipki

Nasz spacer chciałabym skończyć w miejscu wyjątkowym. W samym sercu dawnej dzielnicy żydowskiej, w której przed wojną mieszkali moi dziadkowie. Rodzina babci do czasów wojny mieszkała przy ulicy Nowolipki, tam też babcia uczęszczała do gimnazjum żeńskiego H. Kaleckiego. Dziadek wraz z rodzicami i bratem przeprowadzali się kilkukrotnie, mieszkali między innymi przy ulicach: Dzikiej, Gęsiej i Dzielnej.

13.Tłomackie 3/5

Po jednej stronie dzisiejszego placu Bankowego tam, gdzie kiedyś mieściła się Wielka Synagoga na Tłomackiem, a mój dziadek chodził do gimnazjum Towarzystwa „Askola”, obecnie znajdują się dwie ważne instytucje Żydowski Instytut Historyczny i siedziba Fundacji Taubego.

14.Bohaterów Getta

Z drugiej zaś strony - ulica Bohaterów Getta, pokryta granitową kostką z biegnącym przez środek nieczynnym torowiskiem tramwajowym.  Większość tego typu kostki brukowej była sprowadzana przed wojną z Finlandii. Ot, z pozoru nieistotny szczegół, na który zwróciłam uwagę w kontekście działalności warszawskiego Kibucu właśnie w fińskich domkach na Osiedlu Jazdów  - ten dziś niepozorny skrawek ulicy to ostatni istniejący fragment dawniej tętniącej życiem żydowskiej dzielnicy ulicy Nalewki. Ulica Nalewki była handlowym centrum dzielnicy, w którym również mój pradziadek prowadził swój biznes.

Tak wygląda moja żydowska Warszawa i choć w żaden sposób nie może się równać z tą sprzed wojny, trzeba jasno powiedzieć, że w stolicy Polski obserwujemy ostatnio niesamowite ożywienie życia żydowskiego. I choć jest ono cały czas na nowo tworzone i definiowane, to nie brak w nim jednak odwołań do historii i tradycji przedwojennych warszawskich Żydów.

 

 

Józef

Hen

Pisarz

Ścieżkami nieistniejącego miasta

Żydowska Warszawa Józefa Hena rozciąga się na całe miasto. Ślady po niej ożywają dzięki wspomnieniom.

Leopold

Sobel

Historyk, tłumacz

Torby ze Zjednoczenia, ortaliony z Optimy

Stolica z lat pięćdziesiątych to także żydowskie spółdzielnie oraz smaki gechakte leber i czulentu z nieistniejącej restauracji Amika.

Bella

Szwarcman-Czarnota

Redaktorka, tłumaczka, publicystka

Zapisana księga

Praga po II wojnie światowej była centrum żydowskiego życia. Działały tu organizacje, szkoły, modlitewnie, koszerna jatka, pracownie.

Książki w bagażu / Mój Marzec ‘68 i ulica Górskiego

W marcu 1968 roku świat warszawskich Żydów rozpadł się na nowo. Ostatnim przystankiem na wspólnej dla wielu trasie był Dworzec Gdański.

Stanisław

Krajewski

Filozof, matematyk, publicysta

Pomarcowe poszukiwania

Ulice Waliców, Elektoralna, Puławska, plac Grzybowski – tędy biegły ścieżki szukających duchowej drogi w judaizmie.

Henryk

Rajfer

Aktor

Objazdowe centrum kultury

Za kulisami Teatru Żydowskiego i Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów.

Eleonora

Bergman

Historyczka architektury

Śladem znaków

Liczne znaki pamięci ujawniają pod współczesną powłoką niewidoczną na co dzień przeszłość miasta.

Jan

Jagielski

Działacz społeczny, przewodnik

Ścieżka śmierci – ścieżka życia

Cmentarz Żydowski przy ulicy Okopowej to najlepsze miejsce na spotkanie z żydowską historią Warszawy.

KamaDąbrowska

TomaszKrakowski

Antropolożka, edukatorka i filozof

Szlak instytucji

Ta trasa, podobnie jak wspólna historia naszych przewodników, zaczyna się przy placu Grzybowskim i biegnie przez całe miasto.

Daniel

Slomka

Izraelczyk w Warszawie

Hummus po polsku

Stolica może zyskać odmienną perspektywę, gdy przybysz, zafascynowany historią miasta, szuka w niej prywatnych tropów.

Joanna

Glogaza

Blogerka

Turystka we własnym mieście

Zajęcia z jogi, moda, książki, zakupy w sklepie koszernym – inny wymiar żydowskiej Warszawy.

Stwórz swoją ścieżkę